sobota, 27 lipca 2013

Część 2

* perspektywa Rose

Nagle przyszedł do mnie sms.  Cześć Rose. Możemy się jutro spotkać?* Harry. Od razu do niego odpisałam. Tak, możemy gdzie i o której?*  Rose. Nie minęła nawet minuta a już było odpowiedź. Pod twoim domem o 10? Może być?* Harry.  Chodź nie lubiłam wstawać wcześnie, się zgodziłam.   Może być.* Rose. 

* perspektywa Harrego

O matko jak się ciesze Rose się zgodziła.Ta piękna dziewczyna. Pobiegłem do chłopaków im o tym powiedzieć.
-Słuchajcie! Pamiętacie tą dziewczynę nie? Właśnie jutro się z nią umówiłem. - powiedziałem z radością.
-Świetnie! Cieszymy się a my tez może pójść?- powiedzieli 
-Nie! Ja chcę z nią być sam na sam!- powiedziałem 
-To zadzwoń do niej i powiedz żeby jej koleżanki też były gotowe. - powiedzieli z śmiechem 
-Dobra - powiedziałem z grymasem  i pobiegłem na górę.
Od razu wszedłem na Twitter'a. Zobaczyłem co się tu dzieje. Było pełno tweetów  Ale jeden przykuł moją uwagę. Był on od Rose. Już czekam na cb.* Rose. Więc odpisałem Ja też.* Harry. Dochodziła już 23 więc postanowiłem iść pod prysznic.c
 Ciepłe krople ogrzewały moją skóre, aż przeszły mnie ciarki od stóp po ramiona. Po 15 minutach  wyszłem  z łazienki w samym ręczniku,  który pokrywał moją dolną partie ciała.  A później położyłem się na łóżku i zasnołem...                                                                                 ------------------------------------------------------------------------------------------------------          No i po dłuuuugim czasie macie nową część. Mam nadzieje, że się spodobało. Czekam na komentarze. Miski