Część 2
* perspektywa Rose
Nagle przyszedł do mnie sms. Cześć Rose. Możemy się jutro spotkać?* Harry. Od razu do niego odpisałam. Tak, możemy gdzie i o której?* Rose. Nie minęła nawet minuta a już było odpowiedź. Pod twoim domem o 10? Może być?* Harry. Chodź nie lubiłam wstawać wcześnie, się zgodziłam. Może być.* Rose.
* perspektywa Harrego
O matko jak się ciesze Rose się zgodziła.Ta piękna dziewczyna. Pobiegłem do chłopaków im o tym powiedzieć.
-Słuchajcie! Pamiętacie tą dziewczynę nie? Właśnie jutro się z nią umówiłem. - powiedziałem z radością.
-Świetnie! Cieszymy się a my tez może pójść?- powiedzieli
-Nie! Ja chcę z nią być sam na sam!- powiedziałem
-To zadzwoń do niej i powiedz żeby jej koleżanki też były gotowe. - powiedzieli z śmiechem
-Dobra - powiedziałem z grymasem i pobiegłem na górę.
Od razu wszedłem na Twitter'a. Zobaczyłem co się tu dzieje. Było pełno tweetów Ale jeden przykuł moją uwagę. Był on od Rose. Już czekam na cb.* Rose. Więc odpisałem Ja też.* Harry. Dochodziła już 23 więc postanowiłem iść pod prysznic.c
Od razu wszedłem na Twitter'a. Zobaczyłem co się tu dzieje. Było pełno tweetów Ale jeden przykuł moją uwagę. Był on od Rose. Już czekam na cb.* Rose. Więc odpisałem Ja też.* Harry. Dochodziła już 23 więc postanowiłem iść pod prysznic.c
Ciepłe krople ogrzewały moją skóre, aż przeszły mnie ciarki od stóp po ramiona. Po 15 minutach wyszłem z łazienki w samym ręczniku, który pokrywał moją dolną partie ciała. A później położyłem się na łóżku i zasnołem... ------------------------------------------------------------------------------------------------------ No i po dłuuuugim czasie macie nową część. Mam nadzieje, że się spodobało. Czekam na komentarze. Miski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz