Część 1
*pesperktywa Rose
Dziś nasz występ taneczny. Pracowaliśmy nad układem ponad 3 miesiące.
-Musimy dzisiaj wygrać- mówiłam w myślach. - Musimy.
Zostały nam 3 godziny do konkursu. Podobno ci jurorzy są sławni. Nie wiem kim oni są. Ale mało mnie to obcodzi. Jestem bardziej przejęta czy się uda, czy się nie pomylimy niż kim oni są.
Z moich przemyśleń wyrwała mnie Angelika.
- Rose, chodź musimy przećwiczyć układ. - powiedziła moja przyjaciółka.
- Dobra już idę. - Powiedziałam z uśmiechem.
- Raz, dwa, trzy, cztery. Pięć, sześć, siedem osiem. - mówiliśmy w trójkę.
Upłyneła już godzina. Zaczełyśmy się przebierać w stroje i malować. Zostało nam tylko półtorej godziny. Ustaliłyśmy że przez ten czas będziemy ćwiczyć. W połowie układu ktoś zadzwonił do mojej drugiej przyjaciółki Victori.Był to jej były chłopak. Rozpłakał się. Nie dziwie jej się. Jak jej były chłopak ją bił, poniżał i zdradzał. Ale jest ważne że już go nigdy nie spotka. Wyjechałyśmy z Polski specjalne dla niej. Dla jej bezpieczeństa. Teraz mieszkamy w Anglii jesteśmy tancerkami. Ale każda z nas pracuje w jakiejś restauracji. Mam wspólny dom.
-Dobra dziewczyny za 2 minuty wchodzicie. - Powiedziała Dziewczyna.Która nam pomagała.
-Spokojnie jesteśmy gotowe. - Powiedziałyśmy razem.
- 5,4,3,2,1 wchodzicie! - powiedziała kobieta.
Zobaczyłam piątke Mężczyzn. Nie wiedziałam kim są, ale gdzieś ich widziałam
-Dzień dobry! Jaki styl tańca nam zatańczycie? - powiedział jeden z nich w Loczkach
- Zatańczymy DanceHall. - Powiedziałam
-Zaczynajcie - Powiedzieli razem
Zaczełyśmy tańczyć. Przez cały taniec chłopak o zielonych oczach obserwował mnie
Przerziło mnie to ale i tak uśmiech nie schodził mi z twarzy. Próbowałam na niego nie patrzeć. Było wiele sytuacji kiedy nasze spojrzenia się spotykały. Jest on bardzo przystojny. Ale co ja mówie nie mam czasu się zakochać. Nareszcie zkonczyłyśmy. Byłyśmy ostatnią grupą. Nadszedł czas wyników.
- 1 miejsce zajeły grupa ..... Polish Dance. Gratulujemy. - powiedział chłopak w blond włosach.
- Dziękujemy - powiedziała Angelika
Była tak zapatrzona w niego. Toneła w jego oczach. Nie zaprzecze był przystojny. Ale moją uwage przykuł chłopka w Loczkach.
Po zakończonym konkursie. Brunet podszedł do mnie i zapytał:
- Podasz swój numer telefonu? - zapytał nie śmiało
-Jasne, 785142002. Powiedziałam z uśmiechem i odeszłam
-Czekaj! -Krzykną chłopak. - Jak się nazywasz ?
-Rose. A ty? - zapytałam uśmiechając
-Harry. - powiedział i odszedł.
Wróciłśmy z dziewczynami do domu. Nagle przyszedł do mnie sms...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pierwsza część. Mogła wyjść słabo. Ale i tak peoszę o waszą opinię.
Przepraszam za błedy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz